23 lut 2015

halo halo!

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Bo ja muszę się Wam przyznać, że mam naprawdę mało czasu na bloga. Wydawałoby się, że przy niemowlaku czasu będę miała aż nadto. Nic bardziej mylnego! Godziny upływają mi na karmieniu małego żarłoka, spacerowaniu godzinami po naszych okolicach i... spaniu. Cieszę się, że już coraz bliżej wiosna - z każdym dniem jest przyjemniej. W naszym domu pojawiają się wiosenne akcenty w postaci cebulowych roślin, które uwielbiam. Gdyby nie zdrowy rozsądek byłoby ich zapewne zdecydowanie więcej - najchętniej obstawiłabym nimi każdy kąt!



W wolnych chwilach pracuję nad zdjęciami, o które poprosiła mnie właścicielka marki YOU N' ME - Gosia. To dla mnie prawdziwa przyjemność, gdyż mogę w 100% decydować o stylistyce zdjęć. Cieszę się, że Gosia obdarzyła mnie zaufaniem i pozwoliła stworzyć klimat marki w tak bliski memu sercu sposób i zadbać o zdjęciową stronę swojej kolekcji.




Mały T. skończył wczoraj 6tygodni. Przez cały ten czas w opiece nad Chłopczykiem pomagają mi różne przedmioty i gadżety. Planuję napisać dla Was post o tym, bez czego nie wyobrażam sobie naszej codzienności. Już wkrótce!

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka.

4 lut 2015

miód na moje serce!

Marzyły mi się do pokoju Malucha heksagonalne półeczki. Pokój jest duży, więc aspekt praktyczny mógł ustąpić aspektowi wizualnemu. Tym bardziej, że w pokoju stoją 2 duże, ikeowskie regały Expedit Kiedy ekipa Northome zgodziła się wykonać dla mnie półki, o jakich myślałam, byłam pewna, że będą idealnie takie, o jakie mi chodziło. No i nie myliłam się!


Jak wiecie, mały T. kilkanaście dni po porodzie leżał w szpitalu. Dlatego kurier, który przywiózł je do nas w tamtym czasie, naprawdę poprawił mi humor. Takie prezenty, w trudnych chwilach jakie już na szczęście za nami, wnoszą sporo radości.




Półeczki złączone są po 2 i po 3 elementy - takie rozwiązanie pozwoliło nam na dowolne manewrowanie nimi nad komodą i łóżeczkiem. Zawieszone, a właściwie osadzone, są na haczykach, dzięki czemu bardzo mocno trzymają się ściany. Oczywiście nie będę stawiała na nich nic ciężkiego z racji znajdującego się w pobliżu łóżeczka, ale przezorny zawsze ubezpieczony.



Motyw gwiazdki bardzo mi ostatnio pasuje, więc kiedy zobaczyłam tę jeansową nowość z Bloomingville w sklepie Scandiloft, wiedziałam, że musi być moja. Kiedy w pokoju małego T. staną fotele, znajdzie się na nią miejsce na jednym z nich. Pojemnik na przybory kosmetyczne z Beaba to nasz hit - wszystkie akcesoria higieniczne mam zawsze pod ręka i kiedy przychodzi pora na kąpiel, wygodnie zanoszę wszystko do łazienki.



Przyszła do nas zima, ciekawe jak długo poleży śnieg. Prawdę mówiąc wolałabym, żeby robiło się już coraz cieplej, ponieważ nie mogę doczekać się spacerów, a milej spaceruje się w ciepełku...

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka.

31 sty 2015

"miłość się mnoży...

...a nie dzieli."

Jesteśmy już w domu. Wszyscy razem i wciąż nie mogę się nadziwić, że jest tak... spokojnie? Normalnie? Błogo?

Maluch dużo śpi (jak to noworodek), sporo zajada (sukces! karmimy się piersią!) i niewiele płacze. J. jest z nami w domu i jest najwspanialszym Tatą jakiego mogłabym sobie wymarzyć. Figunia, jak na dorosłą już prawie suczkę przystało, dzielnie asystuje nam w karmieniu, przewijaniu i kąpieli. Dziś w nocy spała przy kołysce...

W domu dużo się zmieniło, ale nie ze względu na Potomka, a na prace, które przeprowadził J. - ramy drzwi pomalowane, powieszone półki na książki... 






 Krzesełko dostaliśmy od Stokke Polska. Dobrze znany TrippTrapp w kolorze Storm Grey (taaak, kocham szary!) z nakładką dla niemowlaka to strzał w 10. Maluch lubi w nim siedzieć, jest dobrze zabezpieczony (regulowane szelki), a my możemy usiąść razem do stołu. Dodatkowo idealnie pasuje do 6ciu szarych, szczebelkowych krzeseł, które dostałam od Rodziców na urodziny.

Jak podobają się Wam nasze szersze kadry?

Pozdrawiamy serdecznie,
Agnieszka, J., mały T. & Figa - czyli rodzinka w komplecie.

25 sty 2015

Dwa tygodnie. Dwa długie, paskudnie trudne, długie tygodnie. I wciąż czekam. Dobrze, że jestem urodzoną optymistką i że mam przy sobie kochanego J. i Rodzinę, bo chyba nie dałabym rady...


Synku, chcę Cię już w domku.
3majcie kciuki, żeby Okruch jak najszybciej wrócił z nami do domu.

Agnieszka

24 sty 2015

projekt specjalny.

Jak pewnie zauważyliście lubię iść trochę "pod prąd". Nasz chłopięcy pokoik jest inny, niż możnaby oczekiwać. Dobór kolorystyki, nasycenie ciemnych kolorów. Robię wszystko po swojemu i wiecie co? Uważam, że tak jest najlepiej. Bo wyjątkowo i inaczej.
Kiedy Beata z Betty's Home napisała do mnie, że chętnie podaruje małemu T. coś, co sama wybiorę, byłam wniebowzięta. Złożyło się idealnie, gdyż obie mieszkamy w Poznaniu i po prostu umówiłyśmy się na herbatę (taaaak, spotkanie ciężarówek...) w pracowni Betty's Home. Oczywiście jak tylko przekroczyłam próg tego usłanego przepięknymi materiałami miejsca, zaczęłam grzebać w szafach kryjących ogrom tkanin. I wiecie co? Beata śmiała się, że od razu widać mój styl. Złapałam piękną miodową tkaninę, drugą brudnoniebieską w gwiazdki i brązową w drobny groszek. Powiedziałam tylko trzy słowa: "Beatka, chcę to!". 3tygodnie później dostałam moje pomysły w wersji zmaterializowanej. Poducha gwiazdka oraz komplet pościeli (ktory pokażę za jakiś czas) cieszą moje oczy. I są tym, co uwielbiam - pojedyńczym, wyjątkowym i robionym tylko dla mnie projektem specjalnym.




Drugim wyjątkowym akcentem, który nazywam "projekt specjalny", jest brelok, o którego wykonanie poprosiłam Anię Orską. Każdy element tego uroczego drobiazgu konsultowałam z pracownią Ani. Połączenie mojego pomysłu i jej autorskiej technologii dało wg. mnie wyjątkowy efekt. Brelok jest prezentem-pamiątką dla mojego J. Obdarowany bardzo się ucieszył, ja również jestem niesamowicie zadowolona. 


Wciąż czekamy na naszego małego Okruszka. Jeszcze kilka dni i mam nadzieję, że będę cieszyła się Małym Człowiekiem w naszym domu. 

3majcie kciuki, jeszcze chwila!

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
Agnieszka.