6 mar 2014

oksymoron.

Dawno już nic nie aranżowałam z myślą o zdjeciach na bloga. Obawiałam się, że nie będę miała pomysłu. Myślałam o tym, że chciałabym pokazać Wam coś nowego, ale żadna nowość nie pojawiła się u nas w domu od ponad miesiąca. Jak na mnie to długo! Dlatego po wczorajszej wizycie w TkMaxx'ie nie posiadałam się ze szczęścia - spełniłam kolejne wnętrzarskie marzenie i zrobię zdjęcia! Cudnie!



Do takich geometrycznych szklarenek wzdychałam już od dawna. W TkMaxxie to cudo stało i czekało na mnie. Jestem pewna. A Pan, który widział moją reakcję (pisk i głośne "o mój boże! cudowne, wspaniałe, Mamo, Mamo musze to mieć!") chyba miał niezły widok, bo później kilka razy minęłam go przy różnych regałach, i za każdym razem wymownie się uśmiechał.


Jeśli szukacie białych szafirków (to brzmi jak oksymoron!) to zajrzyjcie do IKEI. W poznańskiej jeszcze wczoraj zostało kilka doniczek.


Uwielbiam apteczne butle, gałązki z pączkami i ten moment, kiedy wiosna naprawdę poważnie wygląda zza rogu. Jest super! W weekend szykuje nam się spacer z dwiema pięknymi wyżlicami czeskimi - trzymajcie kciuki, bo będę robiła PSIESJĘ zdjęciową!

Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo już wiosennie,
Agnieszka