Jakiś czas temu dostałam od firmy Bosch propozycję testowania odkurzacza. Jak się pewnie domyślacie, w domu w którym mieszka pies, odkurza się często. Fajnie więc, jeśli sprzęt, którego do tego używacie jest wygodny w użytkowaniu. Nasz poprzedni odkurzacz, choć wcale nie stary, mocno się zużył. Odkurzanie przynajmniej co drugi dzień mocno daje w kość. I wcale nie chodzi o mnie, a o odkurzacz właśnie. Dlatego z przyjemnością przyjełam propozycję Bosch'a, a w naszym domu pojawił się mały, czarny diabełek...
Ochoczo zabraliśmy się wszyscy do testów. Figa która zawsze towarzyszy nam przy codziennych obowiązkach, Pan J. i ja. Jak to wygląda w naszym mieszkaniu? Otóż jakieś 75% powierzchni zajmuje bukowy parkiet, w pokoju u małego T. leży średniej wielkości dywan, w salonie mamy naprawdę nieduży chodnik, a resztę powierzchni naszego mieszkania (w kuchni i łazience) pokrywają plytki. Dzięki regulacji mocy odkurzania na każdej powierzni można było to robić w komfortowy sposób. Kurz i sierść (której mamy właściwie bardzo niewiele - co ciekawe Figa gubi bardzo mało włosów) znikały w błyskawicznym tempie. Największym problemem jest u nas piasek, który wnosi się z ogrodu. I to jest właśnie powód, dla którego odkurzamy przynajmniej co drugi dzień. Bose wędrówki po mieszkaniu są o wiele przyjemniejsze zaraz po odkurzaniu. Również piasek został "wciągnięty" prze tego małego potworka w 100%.
Kolejna powierzchnia, którą sprawdziliśmy to kanapa, oraz posłanie Figi - wszystkie okruszki zniknęły z nich w mgnieniu oka. Podobało mi się coraz bardziej!
I kiedy usiadłam, żeby zastanowić się, co tak naprawdę jest fajne w tym modelu, a co mi się nie podoba stwierdziłam, że świetne są:
- Regulacja mocy odkurzania - mniejsze chodniki unoszą się przy najwyżej mocy. Wystarczy więc zmienić moc i voila!
- Turboszczotka - no rewelacja - dywan wygląda jak wyczesany i sprawia wrażenie... świeższego?
- Baaardzo długi kabel - podłączamy odkurzacz w jednym kontakcie i spokojnie jego długość starcza nam na odkurzenie każdego kąta
- Waga - przyjemnie jest własciwie nie czuć sunącego za nami sprzętu.
- Bardzo długa, teleskopowa rura - nie trzeba się w ogóle schylać.
- Wygląd - niewielki czarny odkurzacz z czerwonym kablem wygląda bardzo estetycznie - niczym mały diabełek.
Jedyną rzeczą, która dla mnie osobiście jest "na minus" jest głośność testowanego Bosch'a. Nasz poprzedni odkurzacz był cichszy, ale... miał mniejszą moc, a co za tym idzie gorzej odkurzał. Jeśli mam porównać plusy i minusy, to zdecydowanie plusy przewyższają ten jeden minus. Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona i wiem, że będziemy go używać z przyjemnością, bo odkurzanie nim jest szybkie i efektywne.
A teraz... Niespodzianka dla Was!
Jeśli chcecie stać się posiadaczami takiego odkurzacza i sami przetestować jak sprawdzi się w Waszych domach, koniecznie zostawcie w komentarzu odpowiedź na pytanie:
Co zrobiłabyś/zrobiłbyś z czasem zaoszczędzonym na szybkim i efektywnym odkurzaniu?
Na Wasze odpowiedzi czekam do 10.12.2014, do 24:00. Autorkę bądź autora odpowiedzi, która po prostu mnie do siebie przekona, obdarujemy razem z marką Bosch odkurzaczem BGL3C236.
Konkurs odbywa się tylko na blogu!
Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie i zapraszamy do wspólnej zabawy,
Agnieszka, J. & Figa.



