14 gru 2015

krok po kroku, krok po kroczku...

...najpiękniejsze w całym roczku - idą Święta!

Kiedy wstajemy razem z Chłopcem, Tatkiem i Figą na śniadanie, odruchowo włączam radio. Od kilku lat mamy ustawioną jedną częstotliwość - od rana do wieczora towarzyszy nam radiowa Trójka. Lubię ten czas, kiedy zaczynają niezbyt nachalnie puszczać zimowe i świąteczne piosenki. Nucę je sobie całymi dniami i obmyślam świąteczny plan. Robię listę prac domowych i pomysłów na ozdobienie najbliższego otoczenia. Od kilku już lat w tym szczególnym czasie widoki umilają nam proste, często własnoręcznie wykonane ozdoby. W zeszłym roku zrobiłam z ogrodowych pnączy plecione wianuszki - prosta i efektowna ozdoba, zupełnie darmowa w wykonaniu. W tym roku do moich plecionek postanowiłam dodać zielone akcenty - gałązki iglaków i kawałek wstążki zrobiły całą robotę i świąteczny klimat.



Wykonanie takiego wieńca jest bardzo proste. Potrzebne jest nam właściwie tylko kilka elementów, które z łatwością znajdziemy w większości ogrodów:
  • długie, giętkie witki lub gałązki
  • gałązki z różnego rodzaju iglaków
oraz:
  • nożyczki
  • kawałek wstążki (opcjonalnie)
  • sznurek
Gałązki układamy równo w pęk i zakręcamy w kółeczko o wielkości wieńca, który chcielibyśmy otrzymać. Następnie wolny koniec gałązek oplatamy wokół naszego "bazowego kółka" za każdym razem przeplatając witki przez środek (wianek będzie lepiej się trzymał).




Wolne końce gałązek wtykamy w zawinięty już wieniec. Dokładne wykonanie tego punktu (porządne upchnięcie końcówek gałązek pomiędzy ściśle skręcone witki) może całkowicie wyeliminować potrzebę dodatkowego przewiązywania wieńca.
Następnie ozdabiamy wieniec wg. własnego uznania, zaczepiamy sznurek do zawieszenia i proszę - świąteczna ozdoba gotowa! A ileż w tym radości - efekt przychodzi szybko i jest trwały.

W tym roku wianki to silny trend we wnętrzach. Pisała o tym np. Ola czy Marta. Im bardziej naturalny wieniec - tym lepszy. Nie mogłam ominąć tej "mody" bo plecionki uwielbiam od dawien dawna. W tym roku moje surowe, minimalistyczne wieńce potraktowałam odświętnie. Razem z moją Przyjaciółką zrobiłyśmy dwa - ozdobione gałązkami. Nie byłabym sobą, gdybym do swojego nie dodała drobnego, wstążkowego akcentu.

Jak Wam się podobają? Zachęciłam Was do zrobienia swoich wieńców? Jeśli nie macie ogrodu i rosnących w nim pnączy, spróbujcie zrobić wieniec z wierzbowych witek - są giętkie i powinny się nadać idealnie.



Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
Agnieszka

16 komentarzy:

  1. Proste za to z efektem WOW! Sweter też!

    OdpowiedzUsuń
  2. I u nas codziennie od rana Trójeczka :) a wianki piękne :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne wianki ale ja mam pytanie z innej beczki: skąd sweter? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealne, takie delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne! A Trójka, szczególnie w czasie, gdy można usłyszeć w niej Karpia, jest niezbędnym dodatkiem do życia codziennego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne w swojej prostocie....

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, naturalne ozdoby :)
    U nas też tylko Trójka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest LUTY, a ja gapa: bo tak od dawna tutaj nie zaglądałam! (tylko IG i IG! ... i FB!) Wieniec przepiękny! Zapiszę sobie link do wpisu i na pewno zajrzę za kilkanaście miesięcy! Prosty, a jednocześnie tak świąteczny! Cudny! :-)
    PS. Trochę prywaty: albo nie zwróciłam uwagi, albo faktycznie widzę pierwszy raz ;-) Złota obrączka na palcu :-) GRATULACJE KOCHANI! :-)

    OdpowiedzUsuń