Siedzenie całymi dniami w łóżku stymuluje twórcze pomysły, czasami inspiruje. Godzinami przeglądam blogi z pomysłami DIY i zajmuje się rzeczami, które nie wymagają wychodzenia spod kołdry. Wczoraj moja Mama pomogła mi zrealizować pomysł, który już dawno chodził mi pogłowie - poduszka z transferową grafiką. Mama zajęła się stroną krawiecką, a ja grafiką.W Photoshopie przygotowałam wzór, wydrukowałam i za pomocą Nitro przeniosłam na ikeowską, 100% bawełnę LENDA. Świetny jest to materiał - o naturalnym kolorze, równym splocie, a do tego jest bardzo miękki. Pierwszą myślą było wydrukowanie wzoru z Graphics Fairy. Chwilę później wpadłam jednak na inny pomysł i tak oto powstała poducha z napisem, który chyba mówi wszystko?
Z założenia poduszka jest moja, ale jak widać mój Łaciaty uznał, że skoro tak go kocham, że na jego cześć szyję poduszki, to on sobie te poduszkę wypróbuje.
No i tak próbuje od samego rana. Chyba mu się spodobało, bo minki robi wprost anielskie. A co tam, niech śpi skoro Pani jest w domu i na wszystko pozwala, to dlaczegóż by nie?
Pozdrawiam serdecznie znad kolejnego projektu,
Agnieszka.