6 mar 2015

bo matka...

...to przede wszystkim kobieta! I ma swoje potrzeby, wiadomo. Bo oprócz spania z przerwami co 3 godziny, oprócz przemierzania kilometrów z wózkiem i spędzania przesłodkich chwil z pacholęciem na ramieniu ufnie ssącym pierś - ma swoje potrzeby. Tak po prostu. 
Chcę dobrze czuć się we własnej skórze, wciąż czuję potrzebę otaczania się ładnymi przedmiotami i dekorowania swojej przestrzeni. W tym pierwszym idealnie pomagają mi proste kosmetyki o bardzo uproszczonych składach. Odkrycie tej zimy to brzozowo-nagietkowy krem Sylveco. Nie mam czasu na makijaż, zresztą nigdy nie miałam przesadnej potrzeby używania kolorowych kosmetyków. Ten krem sprawia, że skóra jest otulona i natłuszczona - na długie wędrówki w zimnie i wietrze sprawdza się idealnie,


Masło shea sprawdza się idealnie w pielęgnacji wszelkich przesuszonych miejsc, a także jako... ochrona dla końcówek włosów. I tutaj aspekt praktyczny wygrywa ponad wszystko - mamy kilka kosmetyków w jednym. Kilka dni temu kupiłam organiczne masło shea z Ghany - mam pewność, że nie jest z niczym mieszane, bo przyjeżdża w "zaplombowanym" szklanym słoiczku. To własnie karite jest składnikiem genialnego kremu z L'Occitane, który aktualnie mam bez przerwy pod ręką - zmiany pieluszki i częste mycie rąk zdecydowanie idą w parze z używaniem tego kremu.



Jako że mój Synek ma niecałe 2msce, wolę nie urządzać sobie z  nim wycieczek do centrum handlowego - póki co po prostu się boję. Spacerujemy raczej w okolicy, a o sklepy zahaczamy żeby kupić składniki na obiad. Moją potrzebę kupowania idealnie spełniają zatem... sklepy internetowe. Na pleciony kosz chorowałam od zeszłego lata. I tak oto jest - idealnie taki, jaki chciałam.



Internetowe zakupy uwielbiam - jednego dnia klikam i zamawiam, a kolejnego kupione przedmioty przywozi do nas kurier. To lepsze niż uganianie się po tłocznej galerii, choć przyznam, że wypady do TkMaxxa wciąż sprawiają mi duuużo radości...

Pleciony kosz i talerzyk z króliczkiem pochodzą ze sklepu Scandiloft.pl

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
Agnieszka