27 lis 2012

pomysł? proszę bardzo!

Mój Tata mówi, że "chwytam dziesięć srok za ogon". Coś w tym jest. Nie wynika to z mojej niekonsekwencji, tylko raczej z tego, że mam milion pomysłów w ciągu dnia, a zbyt mało czasu do zrealizowania wszystkich. Kiedy jedna rzecz czeka na dokończenie, wpadam na kolejny pomysł i zajmuję się czymś innym. Zbieram materiały, szukam inspiracji, zajmuję się nowym pomysłem i... wszystko zaczyna się od nowa. Chciałabym być bardziej... spójna? Hmm... mniej chaotyczna. Czasami jest mi jednak trudno. Np. dziś - pędem wróciłam z uczelni i zajęłam się kolejnym pomysłem. Na tapecie mamy: beton! Widziałam kiedyś w internecie ciekawe betonowe świeczniki. Postanowiłam zrobić coś podobnego. Przygotowałam wszystkie niezbędne akcesoria, rozrobiłam cement z piaskiem i wodą, zalałam wcześniej przygotowaną formę i stwierdziłam, że resztka betonu nie może się zmarnować. Zobaczymy co z tego będzie. Muszę poczekać jakieś 24h żeby stwierdzić, czy cokolwiek z tego mojego kombinowania wyszło.





Tymczasem zbieram się powoli do pracy, a Wam życzę miłego dnia!

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka.