30 sie 2009

angielski arystokrata.

Nie wiem, czy gdzieś już wspominałam, że razem ze mną mieszka pewien angielski arystokrata. Ma 6 lat, jest rudy, strasznie lubi jeść, uwielbia głaskanie... Ma na imię Toffi i jest przedstawicielem angielskiej rasy - Beagle.



Właściwie nazywa się NESTOR Połkrza. Jego pojawienie się u nas w domu sprawiło masę radości, kupę śmiechu i ogrom szczęścia. Jest dość nietypowy jeśli chodzi o Beagla - nigdy nic nie zniszczył, choć mówi się, że Beagle to czasami małe tajfuny. Przez pewien czas nawet jeździliśmy na wystawy ( z całkiem fajnymi rezultatami - same oceny doskonałe, V-ce Zwycięstwo Polski 2006... ), ale później odniosłam wrażenie, że nie do końca dobrze się bawimy, a w świecie wystaw niekoniecznie dobrze się dzieje i zrezygnowaliśmy. Toffi stał się pieskiem typowo "kanapowym". Jest świetnym kompanem zabaw i spacerów, niesamowicie mądrym psem. Czasami zadziwia mnie jego umiejętność wczucia się w sytuację - potrafi zorientować się, kiedy ktoreś z nas źle się czuje, jest smutne. Patrząc na niego czasami widzę KOGOŚ więcej niż psa, widzę w nim najmądrzejsze, najkochańsze stworzenie, które stanęło na mojej drodze. Prawdziwego przyjaciela na dobre i na złe. I obyśy jak najdłużej byli razem, bo Toffi jest moim Słoneczkiem, które rozświetla każdy dzień mojego życia.



15 komentarzy:

  1. Toffi jest wspaniały! Bardzo dobrze wychowany gospodarz! Nawet na mnie nie warczał, co mi się rzadko zdarza w kontakcie z psami. Głaski dla Karmelka!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dystyngowany i przesympatyczny, a do tego ma tak apetyczne imię ;-)
    Myziaki ode mnie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale jaki model!
    pięknego masz psiaka :)
    muszę schować go przed moim mężem, bo mi żyć nie da :)
    podrap go ode mnie za lewym uszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjnie pozuje do zdjęć.Piękny psiak.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. To trafiły nam się chyba dwa takie dobrze wychowane egzemplarze na całą rasę :) Szybsze do zalizania na śmierć niż do warczenia na obcych... My też gdy tylko zorientowaliśmy się jak wyglądają wystawy przestaliśmy jeździć... Tym bardziej że moja jest maści bicolor, które są dziwnie dyskryminowane... Pozdrawiamy zatem pięknego panicza, który jest jak widać urodzonym modelem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny! Piękne fotki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne oczka i mordka :))
    I dobrze, że nietypowy ;))
    Głaski, glaski, głaski - pod bródką, za uszkami, po brzuszku ;))
    Cudownie mieć takiego Przyjaciela!
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny, dziękujemy za wszelkie miłe słowa, Rudziątko wygłaskane i wydrapane.
    Merdamy do Was ogonkiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Vielen Dank für deinen Besuch auf meiner Seite und deinen lieben Kommentar. Ich verstehe leider überhaupt kein Polnisch, so dass ich nur deine Bilder bewundern kann. Dein Hund ist sehr süß und die Fotos sind toll.

    Liebe Grüße, Nadine
    herz-allerliebst.de

    OdpowiedzUsuń
  10. Piesio sliczny...
    dziekuje za odwiedziny w Color Sepia,a na twoje pytanie o "to cos" na jednym z moich zdjec...to ceramiczne kwiaty...
    Pozrdawiam i zycze milego tygodnia
    Magdalena/Color Sepia

    OdpowiedzUsuń
  11. ło matko, jakim cudem znowu taka niespodzianke tyle czasu ukrywałaś??? cudny jest...

    OdpowiedzUsuń
  12. rewelacyjny ten Twoj pies! Ja mam tez 6 letnia czarna labradorke. Tez lubi jesc, drapanie - zwlaszcza za uchem, dlugie spacery i oczywiscie spanie w moim lozku!

    OdpowiedzUsuń
  13. mam takiego samego śmierdziocha :) a w tej rasie można się tylko i wyłącznie zakochać na zabój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. One są cudowne:) Mój nazywa się Oro i też o dziwo nic nie zniszczył:)

    OdpowiedzUsuń