Kilka dni temu zadzwonił do mnie wujek z pytaniem, czy potrzebuje jeszcze podstawę od Singera. Rozmawiał z kolegą i okazało się, że jedno takie cudeńko stoi u niego w ogrodzie. Kolega chciał się go pozbyć w zamian za pudełko czekoladek. Aż tyle kosztowało mnie zdobycie Singera. Długo długo wiatr hulał w polu i żaden nie pojawił się na mojej drodze. Potem znalazł się jeden. A teraz... Czyż to nie szczęście? Chyba los chce ukoić moje nerwy. I dobrze mi z tym.



EDIT:
Stapelia grandiflora we własnej osobie.

Rozkwitła dziś w nocy.
Fajna zdobycz. Też mam tego trochę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńGratuluję ...
OdpowiedzUsuńno to Ci się posypało :)
OdpowiedzUsuńGratulacje !!!!
OdpowiedzUsuńzaczynam polować na swojego ;)
Prawdziwie piękna :))
OdpowiedzUsuńI to się nazywa mieć szczęście...podwójne ;)
Pozdrawiam
Ależ masz szczęście :) Dwie podstawy do singera... Piękne są :)
OdpowiedzUsuńA kaktusik.. cudo!
Pozdrawiam serdecznie :)
Ps. Jak zwykle fantastyczne zdjęcia :)
Za czekoladki takie cudo?! Farciara ;)
OdpowiedzUsuńRoślinka wygląda pięknie! Czy rzeczywiście śmierdzi mięchem???
Aguś a ten kolega wujka nie ma jeszcze jednego singerka? Za pudełko czekoladek to ja tez bym chciała...Szczęściara!!!!
OdpowiedzUsuńKwiat piękny!Dech zapiera!
Pozdrawiam
Śmierdzi... Dzisiaj jednak dała do wiwatu kilka godzin po rozkwitnięciu... Śmierdzi jak psujące się, czerwone robaki dla rybek... Fu!
OdpowiedzUsuńTrzeba się cieszyć - może jeszcze trzecia podstawa się trafi :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia piękne - ten kwiat wygląda świetnie, ale skoro taki zapach, to nie wiem sama czy bym chciała...
Piękno Singerówki jest bezdyskusyjne, a u Ciebie X 2. I do tego tak cudnie uchwycone. Ten specyficzny "zapach" kwiatu ma pewnie swoje uzasadnienie w naturze. Może ma odstraszać nieporządanych gości;)?
OdpowiedzUsuńAguś Misio z dzwoneczkiem rozłożył mnie na łopatki. Dziękuję Kochana na pamięć!!!
Całuski przesyłam dla Ciebie i Mamy!
Wiesz, jakbyś chciała, to ja mam jeszcze jeden w piwnicy, bo w domu niestety miejsca na niego nie ma :/ A szkoda, bo mój ś.p. Dziadzia go doprowadził do pięknego stanu, odnowił genialnie.
OdpowiedzUsuńKwiatek wow :D
Marta, Ty tak serio?! Piszę @. ;P
OdpowiedzUsuńHej Agutku,
OdpowiedzUsuńdziekuje za twoje mile slowa...napisz mi maila w sprawie wianka a wszytko ci wytlumacze...
Buziak
Magdalena/Color Sepia
Witaj,zobaczyłam u Ushii i LLooki drewniane misie,które od Ciebie dostały-te misie są tak urokliwe,że chyba przepadłam od pierwszego wejrzenia ;-) mam pytanie,czy to Ty jesteś ich autorką?Sama je wykonałaś? Z góry dziękuję Ci za odpowiedź i pozdrawiam,Ania
OdpowiedzUsuńaha,i zapraszam do mnie ;-)
http://aminilandia.blogspot.com/
Cudowna!!! Dziś w nocy właśnie taki kwiat mi się przyśnił.. niestety miał kolce i mi ręce pokuł, ciekawa jestem co taki sen oznacza?hihi :) A do singerki masz niezmierne szczęście ja już szukam prawie rok i nic! pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńZapraszam po wyróżnienie. Pozdrawiam. Basia. :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zdjęcia :) no i cały blog oczywiście...ja też poluję na taką podstawę od maszyny singer'owskiej, co prawda mam jedną w zasięgu ręki, ale niestety jej właścicielka nie chce się za nic jej pozbyć...no nic, może się jakaś trafi jak Tobie...pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńMoni