22 kwi 2011

halo halo!

Dziś przez przypadek usunęłam bezpowrotnie stary design bloga. W pierwszym momencie lekko się przeraziłam, ale po chwili stwierdziłam, że właściwie to dlaczego nie? Pokombinowałam, posiedziałam i taka oto zmiana nastała. Podoba mi się całkiem, jest prosto, minimalistycznie, SZARO. Czyli dokładnie tak, jak lubię. Siedzę i oglądam swojego bloga, poprawiam logo, całkiem mi się podoba! A Wy co sądzicie? "Pasuje" mi taki wygląd?



Piękna dziś była aura na zdjęcia. Od rana poszalałam trochę w kuchni, upiekłam czwartą wersję sernika - zobaczymy co z tego wyjdzie. Marzę o tym ,zeby w końcu trafić w taki idealny, wyczekany smak. Może tym razem? Jutro się dowiemy, bo robimy wielką rodzinną świąteczno-imieninową herbatę i cała rodzina będzie próbowała, a o sprawiedliwy i szczery werdykt jestem spokojna. W każdym razie z sernikami wciąż ćwiczę, wciąż szukam i próbuję. W końcu musi się przecież udać!



Imieninowo dostałam od mojego J. tak piękne żonkile, że nie mogłam się powstrzymać i obfotografowałam je z góry do dołu. Powstało kilkanaście zdjęć, które mi się podobają, ale pokażę tylko kilka, bo nie będę Was zasypywała moją wizją świata.







Pomyślałam sobie, że z racji tego, że taki mam dobry humor, i w ogóle pięknie jest na świecie, przygotuję dla Was niedługo małe CANDY. Ot tak, z przyjemności dawania. Bo chcę się podzielić tym, że u mnie ostatnio Słonko świeci naprawdę mocno. I to nie tylko to za oknem.

Tymczasem życzę Wam przyjemnego, świątecznego weekendu i wysyłam ogromniaste buziaki!

Pozdrawiam,
Agnieszka.