Kiedy po raz pierwszy pokazałam szersze kadry z naszego salonu, pytaliście dlaczego na ścianach jest tak pusto. Otóż jeśli chodzi o dekorowanie naszego mieszkania, nauczyłam się że nie należy się spieszyć. Szybkie i spontaniczne decyzje często nie są idealnym rozwiązaniem. Nie spieszyło nam się zatem z wierceniem w ścianach, dopóki nie byliśmy przekonani, czego tak naprawdę chcemy.
Lampa na nożycowym uchwycie kupiona została jakieś 3 lata temu na Allegro. Niestety nie miała elementu, na którym można by ją umocować do ściany. Była w kolorze srebrnym i z uszkodzonym kablem. Kiedy do mnie przyjechała, ochoczo zabrałam się do pracy. W sklepie elektrycznym kupiłam kabel do starego typu żelazek, oddałam ją do wypiaskowania i pomalowania. Była gotowa. Oprócz jednego, drobnego elementu - mocowania. I tak sobie czekała te kilka lat, aż mój kochany J. się nad nią zlitował, wymyślił jak zrobić mocowanie, w którym miejscu mogłaby zawisnąć i... jest. Wg. mnie pasuje idealnie do klimatu naszego domu. Chcieliśmy stworzyć przytulny kącik i nad lampą zawiesiliśmy półki - najpierw miała być jedna, ale uznaliśmy, że dwie, w kształcie litery "L", lepiej kompozycyjnie "domkną" ten kąt.
Zanim zrobiłam te zdjęcia, czekałam na pewną przesyłkę. Marka moKee podarowała nam filcowe pojemniki, których zastosowanie znałam zanim do mnie przyjechały.
W domu, w którym mieszka Maluch, zawsze jest sporo tekstyliów - kocyki, otulacze, pieluszki... Muszę przyznać, że w kwestii tych pierwszych mam prawdziwego fioła - ilość nie zna granic. Jeśli jakiś mi się spodoba - musi być mój. To trochę obsesyjne, bo nie umiem się opanować, no ale...
U nas pełniły będą rolę porządkową - ułożone, dziecięce kocyki to samo dobro - są pod ręką i nie muszę ich szukać po całym domu. Szary filc to ostatnio jeden z moich ulubionych dodatków - zarówno osobistych jak i we wnętrzach. A kiedy zrobione z niego rzeczy są wykonane dokładnie i z dbałością o każdy szczegół - przyjemność jest podwójna. Filcowe kosze występują w trzech rozmiarach. Nasz jest z tych największych.
MoKee sprezentowało nam coś jeszcze, ale o tym napiszę w kolejnym poście - tym razem w temacie niemowlęcym.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
Agnieszka
Piękny ten pojemnik :) Zazdroszczę takiego prezentu :) Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńPiękny pojemnik, faktycznie idealny na kocyki :) Popieram, z urządzaniem wnętrz nie ma się co spieszyć. My też szukamy teraz idealnego rozwiązania nad kanapę, ale opornie nam idzie. Chłopcy robią na kanapie ewolucje cyrkowe i boimy się, że z półek mogłoby wszystko pospadać. No, a właśnie półki mi się marzą. No cóż, muszę jeszcze nad tym pomyśleć :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAga, a zrobisz post o kocykach i otulaczach? :)
OdpowiedzUsuńhttp://prettypleasure.blogspot.com/2014/12/projekt-wyprawka-cz-3-tekstylia.html
UsuńCzy to wystarczy?
Jeśli nie - pytaj! :)
Ale przyjemnie, rewelacyjny ten Wasz stolik... Kupowaliście gotowy, czy robiliście na zamówienie? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńRobiłam ja, sama - osobiście tymi "ręcami" ;)
Usuńświetna lampa i stolik. ale podziwiam cierpliwość - ja wszystko muszę mieć now! ;)
OdpowiedzUsuńŚliczny kącik wyszedł. Lampa jest super. Półki zagrały idealnie i ze smakiem wystylizowane :) Kosz jest bardzo ładny! Razem wszystko pięknie współgra. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPięknie ja zawsze! Zresztą na IG wszystko oglądnęłam. Pozazdrościłam Wam blogów i ja próbuję swoich sił w blogowym świecie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam grey-hoem.blogspot.com
Patti
Czekalam na to!Czekałam na te nowości od momentu gdy pokazałaś pokój w szerszym kadrze!Podoba mi się to że Twoje mieszkanie jest bezkompromosowo inne!Brawo!Zapraszam na odslone projektu dom:Detale w domu!
OdpowiedzUsuńhttp://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com
Z ogromną przyjemnością zawsze podglądam szersze kadry z Twojego domu i cieszę się, że jest ich ostatnio coraz więcej! My też nie lubimy się spieszyć, a doświadczenie pokazuje, że cierpliwość popłaca najlepszymi pomysłami:) pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńFajna zmiana, podoba mi się wasz kącik :) Sama myślałam gdzie u siebie usadowić lampę właśnie bliżej łóżka i półek, a u Ciebie wygląda to teraz rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się u Ciebie w salonie. Stolik genialny, lampa zresztą też. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Iza
Teraz kąt wypoczynkowy prezentuje się po prostu wspaniale. Przepiękne przedmioty i "moje" kolory :) Lampa - rewelacja! Kosz filcowy też :)
OdpowiedzUsuńPięknie tam u Was. ♥ Ja też mam hopla na punkcie koców. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie.
No jakże cudowny stolik kawowy, zakochałam sie i bardzo zadzroszcze;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ten stolik jest przepiękny!!!
OdpowiedzUsuńCudne wnętrze. Zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie!
OdpowiedzUsuńPodziwiam od dawna Pani mieszkanie, piękny salon i piękny w nim kolor na ścianach, jaki to kolor i czy jest Pani zadowolona. Czekam właśnie na malarza i szukam inspiracji :))
Z góry dziękuję !
Jolanta
Stolik jest najlepszy!
OdpowiedzUsuńI okazało się, że Wasza decyzja była bardzo trafna, bo teraz jest pięknie :) Te półki to wisienka na torcie, w tym miejscu pasują idealnie!
OdpowiedzUsuńNa filcowy pojemnik już zachorowałam :D Wpisuję na listę życzeń :)
Stolik - uwielbiam! Cudo <3
Pięknie a ten stolik jest wspaniały.
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie :) I takiego prezentu też zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńto prawda,nie ma co spieszyć się z wierceniem dziur,wiem coś o tym,dlatego po ostatnim remoncie też długo układałam na sucho,na podłodze co i ja ma wisieć,lampa świetna,mam nożycową u syna w pokoju,bardzo ją lubię,kocyki pod ręką- jestem absolutnie za,też tak lubię. A mam pytanie o dywan,czy to IKEA? miałam na właśnie taki chęć,ale był tak tani a nie widziałam go w realu,że się zawahałam,jest ok? czy drugi raz byś nie kupiła? Spokojnych Świąt :)
OdpowiedzUsuńcudny jest ten pojemnik - też by mi się taki przydał :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Marcelka Fashion :)
Świetne zdjęcia, Agnieszko. Bardzo mi odpowiada taka estetyka. Wnętrze jest lekkie i przyjemne.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie,
Magda vel. Whiper (ciekawe czy mnie pamiętasz ;-)))
Lekkie i przyjemne to bardzo trafne określenie, a przy okazji ten pojemnik w którym rolowane sa kocyki i otulacze to organizacyjna pierwsza klasa -zajmuje niewiele miejsca i naprawdę pozwala zachować w pomieszczeniu porządek (zwłaszcza, jeśli dzieciaki szaleją, to wiadomo).
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba, a że jestem pierwszy raz chyba na Twoim blogu, to dopisuję do listy zerkania:)
Może gdzieś taka informacja była, a ja pod wpływem zachwytu i maślanych oczu robionych do monitora ją przeoczyłam - skąd kanapa? Czy to Ikea?
OdpowiedzUsuńŁadnie prezentuje się Wasz kącik :) My też wychodzimy z założenia, że co nagle to po diable i staramy się na spokojnie wykańcza ć nasze mieszkanko ;) Wlasnie w przyszłym tygodniu będziemy zamawiać półki do salonu i sypialni, w salonie też planujemy półki nad narożnikiem :) Mógłabyś mi podpowiedzieć ile ma przestrzeń miedzy kanapa a półka?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Wygląda super. Kubełek na kocyki to extra pomysł!
OdpowiedzUsuńczy mogę zapytać gdzie zakupiłaś (żółte, metalowe) nogi do stolika?
OdpowiedzUsuń